Start | Biografia | Filmografia | Życie | Galerie | Media | Download | Forum | Linki

<<< powrót

Czekając na wyrok
Monster's Ball
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
USA, 2001
dramat
Występują: Billy Bob Thornton, Halle Berry, Heath Ledger, Peter Boyle, Sean 'Puffy' Combs

  • zwiastun
  • strona oficjalna
  • polska strona oficjalna


    Wasze opinie:
  • Przeczytaj komentarze
  • Dodaj swój komentarz!


    W końcu udało mi się zobaczyć film, na który tyle czekałam. Zainteresował mnie temat, zwiastun i kilka innych rzeczy składających się w całość - po prostu musiałam go obejrzeć. Nie zniechęcilo mnie nawet kilka niepochlebnych recenzji i wypowiedzi. Postanowiłam, że nie ma co kierować się zdaniem innych i trzeba samemu przekonać się, jaki jest ten wywołujący tyle emocji film.

    Tak więc pierwsza sprawa: pod koniec marca aż huczało na temat otrzymanego przez Halle Berry Oskara. Muszę przyznać, że zgadzam się po części ze zdaniem niezadowolonych - aktorka odegrała swoją rolę całkiem dobrze, ale czy była to rola oskarowa... nie jestem pewna. Być może rzeczywiście jej gra została "zawyżona" aby w końcu został przełamany monopol statuetek dla białych aktorek - rola Leticii w "Czekając na wyrok" była niemal wymarzona do złamania tej zasady. I stało się - Halle Berry dostała Oskara za całkiem dobrą, lecz nie rewelacyjną grę.
    Doskonałe postaci stworzyli Billy Bob Thornton i Heath Ledger. Tego pierwszego można było oglądać na ekranie cały czas, budował swoją rolę powoli i skrupulatnie, zmieniając się niemal nie do poznania. Jego zmiana po śmierci syna - przeobrażenie się z twardego strażnika - rasisty w uprzejmego, tolerancyjnego faceta, który zajmuje się Mulatką, jest ukazana w ciekawy i wiarygodny sposób. Heath Ledger miał zdecydowanie gorszą sytuację - występował stosunkowo krótko, lecz jego gra zapadła mi głęboko w pamięć. Doskonale odegrał zagubionego, słabego psychicznie, wrażliwego Sonny'ego, który za nic nie powinien pracować przy egzekucjach. Scena jego samobójstwa była kluczowym momentem filmu.

    Inna sprawa - erotyka. Film został w Stanach ocenzurowany - wersja wyświetlana w Polsce nie ma żadnych skrótów. Muszę przyznać, że jest w filmie trochę seksu, nawet dosyć odważnie pokazanego, lecz chyba nie aż do tego stopnia, by konieczna była cenzura. Czytając masę oburzeń na ten temat wyobrażałam sobie te sceny jako coś o wiele poważniejszego, stwarzającego problem, że zobaczą je niepełnoletni (film jest dozwolony od lat 15). Po obejrzeniu filmu uważam, że nie ma o co robić hałasu - w telewizji o niezbyt późnych godzinach można zobaczyć odważniejsze rzeczy.

    Pomimo ze film nie ma jakiejś wyjątkowej akcji, ogląda się go z prawdziwym zainteresowaniem. Sceny śmierci Sonny'ego i syna Leticii są pokazane w wyjątkowy sposób i powodują spore zwroty. Bardzo dobre aktorstwo, trochę wzruszeń i dosyć przyjemna muzyka w tle - pomimo krytyki i nieco mieszanych uczuć przed premierą jestem zadowolona, że nie opuściłam tego filmu - moim zdaniem warto go zobaczyć, jest naprawdę dobry, nie czuć w nim czasami przeszkadzającej hollywoodzkości. Jedynie zakończenie jest nieco dziwne - nie wiadomo, czy Leticia po odkryciu kim naprawdę jest Hank (czyli strażnikiem, który prowadził jej męża na śmierć) zostanie z nim, czy też nie będzie w stanie się z nim związać. Nie jest to określone,a jej zachowanie można tłumaczyć na różne sposoby.